Jakiś czas temu przeczytałem Chłopów Władysława Reymonta. Ta powieść wciągnęła mnie absolutnie. Wciągnęła tak, że już na pięćsetnej stronie - podczas gdy przede mną ostatnich... 600 stron - robiłem przerwy w czytaniu, czytałem rzadziej, aby tę przyjemność mieć jak najdłużej. Proza ta, uważam, ma walory terapeutyczne.
Jest w tomie III - Wiosna - fragment przybliżający postać Rocha (postać nieco tajemnicza, ale niezwykle pozytywna i ważna w swojej społeczność lipieckiej). Wrzucam cytat o nim, ponieważ myślę sobie, że rola asystenta zdrowienia jest właśnie trochę taka, jak ją opisał nasz noblista.
Więc teraz rzut okiem na to, co należy do obowiązków asystenta zdrowienia:
;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz